O Berku słyszałyśmy to i owo, ale głównie jawił nam się jako fajne miejsce na spędzenie wieczoru ze znajomymi. Nie wiedziałyśmy natomiast, że ta otwarta już od godziny 8:00 izraelska restauracja ma dość nietypowe śniadaniowe menu. To plus fakt położenia Berka dokładnie pomiędzy naszymi mieszkaniami spowodowało, że następnego dnia pojawiłyśmy się na Jasnej.

_dsc9694

Przywitał i usadził nas przy stoliku bardzo sympatyczny Pan menadżer. Zdziwiło nas, że w dzień wolny o 9:00 rano spora część miejsc była już zajęta.

Berek to dość eklektyczne miejsce jeśli chodzi o wystrój. Elementy street artu rodem z Tel Avivu mieszają się z dinerową estetyką amerykańskich filmów lat 60-tych.

_dsc9785

_dsc9771

Z menu wybrałyśmy dwie szakszuki – tradycyjną z pomidorami i papryką(14zl) i zieloną, ze szpinakiem(15zł).  Mati – nasz mistrz fotografii – zamówił ŚNIADANIOWĄ SAŁATKĘ FATTOUSH (12zł) z jajkiem i ciecierzycą.

Ranking jednogłośnie wygrała zielona szakszuka. Do śniadania zamówiłyśmy świeży sok z pomarańczy. Który sądząc po tempie dostarczenia go do stolika i smaku nie był, aż tak ŚWIEŻO wyciskany.

_dsc9584

Pan kelner doglądał nas regularnie kiedy niepostrzeżenie upłynęły nam 3 godziny na jedzeniu, popijaniu kawy i rozmowie. Po tym czasie udało się ów kelnerowi namówić nas na deser. Tu wygrał mus czekoladowy. Cała reszta – czyli dynia pieczona i Malabi (mleczna pianka z wodą różaną) – nie spotkała się z naszym wielkim entuzjazmem.

_dsc9729

Kiedy wychodziłyśmy po 12:00 parter restauracji był już zapełniony, a na stołach lądowały kolejne talerze wypełnione jedzeniem, na które ciężko już było nam patrzeć.

SHIPUDEI BEREK

Jasna 24, Warszawa 00-054

22 826 25 10

Godziny Otwarcia:

Pon.-Sob. 8:00-23:45

Ndz. 10:00- 23:45

Zalety:

  • Luźna i przyjazna atmosfera
  • Oryginalne menu
  • Przyjemny wystrój

_dsc9814

Napisz komentarz

Podobne wpisy